czwartek, 28 kwietnia 2016

Książę Kołodziej i Kamień Mocy #1

KSIĄŻĘ KOŁODZIEJ I KAMIEŃ MOCY

 

PROLOG 


    - Bella, co my zrobimy? - spytał Cristian uciekając z żoną lasem przed złą wiedźmą.
    - To, co ustaliliśmy wcześniej - odpowiedziała. Bella trzymała w dłoniach swojego jedynego syna. Małżeństwo bardzo bało się o dziecko. Cristian i jego żona byli Elfami. Zamieszkiwali krainę zwaną Kinimod. W Kinimodzie mieszkają również Trolle, Ogry, Gnomy i Gobliny. Oczy Cristiana przypominały najlepszą czekoladę na świecie. Elf miał długi nos i szare, długie włosy. Był władcą swojego królestwa. Bella zawsze przypominała smutek. Nawet w dzień narodzin ich syna, miała smutną twarzyczkę. Jej oczy są fioletowe, a włosy kręcone i czarne jak noc.
    Nemezis prawie doganiała małżeństwo. Cristian podczas ucieczki potknął się o kamień. Bella nie zwróciła na to uwagi i dalej biegła przed siebie szukając schronu dla małego Kołodzieja. Zła wiedźma znalazła Cristiana, który nie mógł się podnieść. Kiedy królowa elfów usłyszała krzyk swojego męża, serce podskoczyło jej do gardła. Wiedziała już, że jej ukochany nie żyje. Elfka biegła dalej. Była już bardzo blisko bramy swojego królestwa. Wiedziała, że będzie musiała porzucić dziecko i oddać za nie życie. Była noc. Nemezis ruszyła za zapachem matki przyszłego księcia. Królowa była już przed bramą.
    - Pamiętaj, że zawsze cię kochaliśmy - powiedziała szeptem do niemowlaka, postawiła go przy murze, zapukała do bramy i pobiegła w stronę lasu. Kołodziej zaczął płakać, a jego małe, niebieskie oczy wyglądały tak, jakby dziecko rozumiało co się dzieje.
    - Znalazłam cię w końcu! Czas na ciebie! - krzyknęła zła wiedźma swoim zimnym i przerażającym głosem. Królowa już nie żyła.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz